Grudzien... Czy tylko ja tak mam, ze w drugiej dekadzie stycznia mentalnie jestem gotowa na Boże Narodzenie? Za szybko sie to dzieje wszystko...
Ryba psuje sie od głowy, a człowiek stygnie od stóp- kurka siwa... czy to juz mój czas?
Wspaniałe skarpety widziałam u kolezanki. Cudny wynalazek- heat holders. Jeden nimus... cena oscylujaca wokół 50 zl...
Mikołaaaju, byłam grzeczna!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz