środa, 25 grudnia 2013
środa, 18 grudnia 2013
Miłuuujmy się...
Specyficzny przedświąteczny czas. Wielu z nas z obłędem w oczach szuka prezentów dla bliskich. Milion spraw do zrobienia "przed świętami". I ja. W markecie. Szukam pomarańczy, w skrzynkach ustawionych po ukosie. Szukam, grzebię. Nie lubię "tych macanych", więc przekładam te z wierzchu i wyciągam dla siebie sztuki ze spodu. Nagle stosik ze skrzynki obok sypie się na podłogę i na przystojniaka stojącego obok, boski Lolo w garniturku i aparycji co najmniej kierowniczej rzuca bluzgiem w moją stronę, sugerującym, żem k..wa.
Zagotował mnie, najchetniej bluzg bym odwzajemniła, ale nie...
Odparłam: Może i k..wa, ale i tak Cię nie stać. I patrzę mu bezczelnie w oczy.
Zdębiał. "przepraszam, poniosło mnie".
No szok, proszem Państwa.
Hej ho, czytacze, zostawcie coś jako ślad swojej obecności. ;)
Zagotował mnie, najchetniej bluzg bym odwzajemniła, ale nie...
Odparłam: Może i k..wa, ale i tak Cię nie stać. I patrzę mu bezczelnie w oczy.
Zdębiał. "przepraszam, poniosło mnie".
No szok, proszem Państwa.
Hej ho, czytacze, zostawcie coś jako ślad swojej obecności. ;)
środa, 4 grudnia 2013
Już?!
Grudzien... Czy tylko ja tak mam, ze w drugiej dekadzie stycznia mentalnie jestem gotowa na Boże Narodzenie? Za szybko sie to dzieje wszystko...
Ryba psuje sie od głowy, a człowiek stygnie od stóp- kurka siwa... czy to juz mój czas?
Wspaniałe skarpety widziałam u kolezanki. Cudny wynalazek- heat holders. Jeden nimus... cena oscylujaca wokół 50 zl...
Mikołaaaju, byłam grzeczna!
Ryba psuje sie od głowy, a człowiek stygnie od stóp- kurka siwa... czy to juz mój czas?
Wspaniałe skarpety widziałam u kolezanki. Cudny wynalazek- heat holders. Jeden nimus... cena oscylujaca wokół 50 zl...
Mikołaaaju, byłam grzeczna!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)